Czy facebook odbiera nam szczescie???

Jestem wlasnie po lekturze artykulu o ranking czynnosci szczescia na gazeta.pl – link: http://zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/1,105806,13035932,Ranking_czynnosci_szczescia___co_robic__by_byc_szczesliwym_.html#Cuk

Czynności powodujące spadek nastroju

Na pierwszej pozycji wśród aktywności przysparzających negatywnych doznań, co nie dziwi, ulokowało się chorowanie ze wszystkimi typowymi dla niego objawami, np. wyczerpaniem, mdłościami i bólem. Nie lubimy doświadczać objawów choroby, nie czujemy też, żeby miało to większy sens.

Drugie miejsce przypadło Facebookowi. Korzystaniu z tego portalu społecznościowego badani przyznali najmniej punktów szczególnie w kategorii znaczenie, oceniając tę czynność jako bezcelową. Okazało się, że Facebook wpływał bardziej destruktywnie na badanych niż porządki domowe, które ulokowały się na 3. miejscu rankingu.”

Co mnie zaciekawilo to nie to, co sprawia, ze jestesmy szczesliwsi. Tylko to, co nas unieszczesliwia. Na drugim miejscu w ranking znalazl sie facebook. Dziwne??? Tyle tam wesolych obrazkow, madrych cytatow, fotek znajomych ze szczesliwymi dziecmi. A jednak – facebook nas wkurza.
Jestem wlasnie na etapie wkurzenia z powodu fbooka. Po krotce, dwa tygodnie temu w trakcie babskiego spontanicznego spotkania przy winie u mnie w domu, gdzie bylo nas 3, zapytalam jednej kolezanki dlaczego uzywa na fejsie imienia swojej corki. Odpowiedziala, ze byla zmeczona grupa lasek, ktore wrzucaly na facebooka opisy w stylu: moj maz przyniosl mi szmapana jak bardzo go kocham. Stad tez proba unikniecia ich teraz. Na co druga z winujacej sie trojcy stwierdzila: o, to tak jak Sylwia. Chamskie, ale coz zrobic, winny sie tlumaczy. Postanowilam nic jej nie odpowidac, tylko baczniej przyjrzec sie naszym profilom… I coraz bardziej sie wkurzam. Osoba, ktora wsadzila mi szpile ma profil lachociaga (sorry za wyrazenie),a ja sie przejmuje jej komentarzem. A gdyby tak zrezygnowac z facebooka?
Kazdy z nas choc raz wnerwil sie na: brak lajkow, wredny komentarz, ignorancje, chamstwo, brak zainteresowania, wykluczenia z grona znajomych, brak akceptacji. Czy jest nam to potrzebne zeby sie dowartosciowywac? Czy rzeczywiscie ilosc”lajkow” ma wplyw na to co soba reprezentujemy? Kurcze mam wrazenie, ze troche sie pogubilismy w tym cyber swiecie I zamiast zwracac uwage na uczucia osob nas otaczajacych, bardziej kreci nas ilosc klikniec. Chyba rzeczywiscie fbook zasluzyl sobie na miejsce drugie – zaraz po chorobie.

Ale mimo wszystko jeszcze troche na nim posiedze, w koncu zdarzaja sie tam tez i mile chwile 😉

Advertisements
This entry was posted in Uncategorized. Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s